Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Za drugim razem

vitoos

Dwa dni temu pojawiła się pierwsza ważka nad stawem. Za pierwszym razem nie mogłem jej skłonić do zatrzymania się nieruchomo przez przynajmniej pół minuty. Odpuściłem, ale po jakimś czasie przyleciała znowu i tym razem się udało.

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • radzido

    Super portret jej zrobiłeś. :)
    Zgaduję, że to łunica czerwona, samica.

  • vitoos

    Dzięki za pochwały i oznaczenie :)
    Jak samica to może i samczyk jakiś się niedługo pojawi ;)

  • ursula320

    Lubie wazki, sa ladne. Co za oczy, nie wiedzialam, ze moga byc pasiaste. Gdzies przeczytalam, ze oczy wazki skladaja sie z 30 tysiecy plytek, zafascynowalo mnie to.

  • ankabieg

    Ach te oczy! :)
    Piękna!

  • Gość: [www.gwiezdnemarzenia.blogspot.com] *.189.37.190.mediasystem-tdi.pl

    Cudownie! :)

  • vitoos

    Aha, ważki są fajne. Lubię je fotografować, ale często są bardzo płochliwe niestety :/
    Ankabieg, oczy wymiatają ;)

  • fotoart-1

    Super makro! :) Wcześniej widziałam na FB.

  • vitoos

    Dzięki ;)

  • oczymaduszy

    Jeszcze nigdy nie udało mi się zrobić makro ważki. Są strasznie płochliwe. Gratuluję. :)

  • vitoos

    To racja. Może co dziesiąty raz, kiedy spotkam ważkę uda mi się jej zrobić zdjęcie, a może i rzadziej :/

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci