Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

Czmychające łanie

vitoos

Nareszcie udało mi się uchwycić łanie na zdjęciu. Kilka razy widywałem je jak czmychały między drzewami, ale zawsze bardzo daleko ode mnie, albo zanim zdążyłem włączyć aparat, ich już nie było. Tym razem kilkaset metrów ode mnie przebiegało stadko kilku łań. Zdjęcia nie powalają, ale zawsze to jakąś pamiątka.

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • fotoart-1

    Bardzo ciekawe i tajemnicze kadry :)

  • radzido

    Fajne miałeś spotkanie. :) Ostatnie mi się zdecydowanie najbardziej podoba. Nie wiem skąd mi się to wzięło, bo przecież wszystkie są do siebie dość podobne. ;)

  • mikimama

    Też bym w lesie chciała spotkać :)

  • ankabieg

    Powalają, powalają,
    nie bądź taki skromny. ;)

  • Gość: [JM] *.wlantech.pl

    te najciekawsze spotkania ze zwierzakami to trafiają się zawsze jak się nie ma aparatu czy chociaż telefonu przy sobie.

  • vitoos

    Fotoart, dzięki ;)
    Radzido, tym bardziej nie wiem :)) Żałuję, że one mi tak pojedyńczo przebiegały, a nie więcej na raz :/
    Miki, kiedyś na pewno się uda ;)
    Ankabieg, skromność, to moje drugie imię, trzecie znaczy ;)
    JM, prawda :/

  • oczymaduszy

    Te zdjęcia wyglądają jak kadry z baśniowego filmu. :)

  • vitoos

    Żałuję, że nie byłem bliżej przynajmniej o 100 metrów :/

  • radzido

    No i oczywiście Twoje łanie trafiły na główną. ;)

  • vitoos

    Uhm, właśnie się zdziwiłem, co taki ruch na blogu ;))

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci