Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

Błyskleń ale nie leń

vitoos

Warunki do fotografowania takie sobie, bo ciemno. Na liściu rododendrona często spotykam spacerujące błysklenie. Tym razem spostrzegłem parkę. Były na tyle pochłonięte robotą, że mogłem pstrykać do woli, no i jedno ze zdjęć mimo szarówki wyszło nie najgorzej.

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • radzido

    Pan błyskleń sprawia wrażenie bardzo zaangażowanego, pani jakby trochę mniej. ;)
    Fajne foto. :)

  • vitoos

    No cóż, tak to bywa w życiu :D

  • madameee

    Jacy wygimnastykowani oboje ;)

  • fotoart-1

    Ludzie powinni brać z nich przykład, żeby zasłużyć na 500+ ;)

  • mikimama

    I będą małe "błyskotki"

  • ankabieg

    Czy ta (ten) na górze szarpie tą (tego) na dole?
    Może to jakaś awantura rodzinna? ;)))

  • oczymaduszy

    Bardzo udane makro moim zdaniem, a jak warunki były kiepskie to tym bardziej. :)

  • vitoos

    Madameee, aha ;)
    Miki, :)
    Ankabieg, to ten. Ten na górze. Ale spokojnie, to coś wprost przeciwnego do awantury :D
    Oczymaduszy, dzięki ;) Musiałem wskoczyć na ISO 1600, a zdjęcie i tak wyszło bardzo ciemne. No ale czego to nie robi pr. graficzny ;)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci