Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący Podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Czym się kończą umizgi w miejscu publicznym

vitoos

Gdy jeden z nich nie żył, to drugi ciągle... może nie będę wdawał się w szczegóły. W każdym bądź razie para omomiłkowatych miała mało szczęścia. Podczas chwil uniesień wypatrzył ich pająk, a że był bardzo głodny stało się, jak się stało...

Dwa lata temu równie mało szczęścia miały inne omomiłki.

Komentarze (14)

Dodaj komentarz
  • ursula320

    Horror ! Na spekanej, pustynnej ziemi ( wiem, wiem, to tylko tak wyglada) toczy sie walka o byt i o przetrwanie, w jednym momencie smierc i koncepcja.
    Aha, rozowa ciemka trafila na pierwsza strone gw, (milo mi, bo opatrzyli zdjecie moim cytatem, ale to niewazne, liczy sie tylko model i Twoje zdjecie)

  • radzido

    Okropność... echh. :/
    Ale to nie są zmięki, one mają zaciemnioną tylną część pokryw. Wyglądają na jakiś inny gatunek z rodziny omomiłkowatych.

  • vitoos

    Ursula, dzięki za info ;) Miło, że Twój komentarz również załapał się na główną Gazeta ;)
    Radzido, dzięki za czujność, już zmieniłem tekst ;) Okropność i to straszna :/

  • fotoart-1

    Widziałeś moment, gdy pająk napadał na bzykającego omomiłka i przewrócił go na plecy?

  • mikimama

    Seks odbiera czujność :)

  • oczymaduszy

    Niezłe combo. :) Najlepsze jest to, że na poprzednim zdjęciu trafiłeś na niemalże identyczny układ. :)

  • ankabieg

    Kurcze! Pająk to w takiej chwili chyba
    spożył ambrozję uniesienia. ;)

  • eliatrieste

    Ofiara pajaka jest on czy ona?

  • radzido

    Elia, on. A na zdjęciu sprzed dwóch lat ofiarą była ona.

  • vitoos

    Fotoart, nieee. Zastałem pająka już przy konsumpcji :/
    Miki, zdecydowanie ;)
    Oczymaduszy, aha, znów miałem sporo szczęścia ;)
    Ankabieg, he he, ciekawe, czy mu to nie zaszkodziło :)
    Elia, Radzido, nawet nie próbowałem oceniać, kto jest kto :)

  • fotoart-1

    Dzięki za wyjaśnienie :)
    Mi też się wydaje, że ofiara pająka to samiec, który spadł z pleców samicy. Dzięki temu, że ona była pod spodem, pająk jej nie zaatakował.

  • vitoos

    Nie wiadomo jak to było, bo jak pisze Radzido, na mojej wspomnianej w poście scence sprzed dwu lat było na odwrót. To samiec został zaatakowany...

  • radzido

    Wiadomo, jak było. ;) Tu pająk był z tyłu, więc zaatakował tego, który był bliżej, czyli samca. Dwa lata temu pająk podszedł z przodu, więc zaatakował samicę. To przy okazji dowodzi, że bokochody nie wybierają ofiar według płci. ;)

  • vitoos

    Atakują, co bliżej ;)

Dodaj komentarz

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci