Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący Podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Zachód życia pod akacjami

vitoos

W ubiegły wtorek coś mnie tknęło i postanowiłem udać się pod znane Wam miejsce - akacje. Miałem to szczęście, że właśnie wtedy miał miejsce absolutnie najładniejszy zachód słońca jaki miałem kiedykolwiek okazję fotografować. Na fotografowaniu spędziłem może dwadzieścia parę minut i przez ten czas niebo co chwilę przybierało inne barwy. Poniżej tylko kilka fotek, które zrobiłem tego wieczoru.

Zdjęcia spod akacji pokazywałem między innymi w tych wpisach: klik klik klik klik klik klik

Komentarze (12)

Dodaj komentarz
  • ankabieg

    Wow! Przepięknie!

  • ursula320

    Tyle tych kolorow, ze nie zliczyc, i jeszcze do tego podswietlone zlotem i srebrem

  • mikimama

    Ciągle to powtarzam, że to magiczne zdjęcie!

  • vitoos

    Ankabieg, dzięki ;)

    Ursula, aha, niebo zmieniało się co minutę ;)

    Miki, ha ha dzięki ;)

  • Gość: [agata] *.dynamic.chello.pl

    Niezwykłe!!!

  • vitoos

    Ha ha, dlatego napisałem zachód życia, bo czegoś podobnego nie widziałem i już pewnie drugi raz nie zobaczę :/

  • fotoart-1

    Zachwycające niebo, przepiękne widoki :)

  • vitoos

    Aha, znów miałem trochę szczęścia, że znalazłem się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie ;)

  • radzido

    O łał, te akacje mają niezwykłą moc przyciągającą superowe widoki. :)

  • vitoos

    No nie wiem ;) Oby tak było ;)

  • oczymaduszy

    Wygląda to jak relacja z pożaru nieba. Piękne.

  • vitoos

    Ha ha, na żywo wyglądało to niesamowicie. I to na pół nieba sięgały te kolory. Bez panoramy by się nie obeszło. Mam też kadry pojedyncze na 29 mm, ale tam jest jedna wielka czerwień i pomarańcz ;)

Dodaj komentarz

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci