Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Bieg na 300 metrów

vitoos

W sobotnie popołudnie zaczęło się chmurzyć. Wyjechałem na zdjęcia bez większych nadziei na kolorowy zachód. Nieoczekiwanie na kilka minut słońce przebiło się przez chmury oświetlając je na pomarańczowo. Ja byłem już oczywiście w drodze powrotnej. Na szczęście nie uszedłem daleko i czekał mnie bieg powrotny na tylko 300 metrów :)

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • ursula320

    O kazdej porze roku, w kazdym swietle, sa piekne.

  • fotoart-1

    Następnym razem lepiej poczekaj dłużej na ewentualne efekty kolorystyczne :) Nie będziesz musiał biegać ;)

  • radzido

    Bieganie jest podobno bardzo korzystne dla zdrowia, choć osobiście nie do końca w to wierzę. ;)
    Wierzby cudnie wyglądają w tej kolorystyce. :)

  • mikimama

    Chciałabym taki widok zobaczyć późną wiosną, kiedy liście są na drzewach :)

  • vitoos

    Ursula, aha ;)
    Fotoart, zawsze sobie to obiecuję, że będę czekał przynajmniej pół godziny po zachodzie i rzadko mi się chce ;/
    Radzido, dzięki. Aha, zawsze marzyłem o tym, żeby biegać, a jedynie kiedy to robię, to przy fotografowaniu krajobrazów :/
    Miki, wtedy niestety słońce zachodzi dużo na prawo :/

  • fotoart-1

    Może wystarczyłby kwadrans cierpliwości ;)

  • vitoos

    Zapewne, trzeba po prostu czekać, choćby nic nie wskazywało, że jest po co :)

  • Gość: [fotoart-1] *.dynamic.chello.pl

    Rzadko fotografuję zachody, ale zauważyłam, że najładniejsze kolory widać o zmierzchu.

  • vitoos

    Różnie z tym bywa. Czasami robi się kolorowo jeszcze przez zmierzchem, a bywa i tak, że dopiero wtedy kiedy słońce już zajdzie ;)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci