Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Nie poddają się

vitoos

To już koniec listopada, a one ciągle się nie poddają. Nie mam pojęcia, co to za kwiatki, ale do tej pory ozdabiają kawałek ogrodowej rabatki. Nie straszne były im przymrozki, wiatry, ani śnieg, który posypywał przed tygodniem.

Komentarze (11)

Dodaj komentarz
  • redfuchsia555

    Też nie znam nazwy - gdyby nie podpis, nigdy bym nie powiedziała, że to zdjęcie zostało zrobione w listopadzie

  • ankabieg

    Może to nachyłek - one są mrozoodporne.
    Słonecznie rozświetla listopadowy mrok.

  • vitoos

    RedFuchsia, aha, wczoraj zrobiłem to zdjęcie. Ciekaw jestem, czy przetrwają też mocniejsze opady śniegu, które meteorolodzy zapowiadają na ten tydzień :/
    Ankabieg, aha, podobny, może to właśnie nachyłek ;)

  • fotoart-1

    Ładne zdjęcie :)
    To pewnie jakaś odmiana jastruna/złocienia/chryzantemy.

  • vitoos

    Nie mam pojęcia. Ale muszę spytać kierowniczki ogródka, może coś będzie wiedziała ;))

  • radzido

    Fajne foto i kwiatek też fajny. :)
    W swojej okolicy widuję podobne, ale nie mam pojęcia co to. Spytaj kierowniczki. ;)

  • vitoos

    Jeśli kierowniczka w ogóle będzie wiedziała ;)

  • radzido

    Kierowniczki wiedzą wszystko, inaczej by nie były kierowniczkami. ;)

  • vitoos

    Mam złe wieści, w tym przypadku otrzymałem odpowiedź, że to jakieś kwiatki z mieszanki "biedronkowej" :D

  • radzido

    Eee, zawiedziona się czuję. ;)

  • vitoos

    A co ja mam powiedzieć... :/

Dodaj komentarz

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci