Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Tatry pod fenonową pierzynką | 10.12.2017

vitoos

W niedzielny wieczór wybrałem się sprawdzić, czy aby z mojej miejscówki w Szkodnej nie widać Tatr. Niestety, a może stety Tatry były szczelnie opatulone wałem chmur związanych z wiatrem halnym występującym w tamtej okolicy. O dziwo wał ten był widoczny z tak dużej odległości (130-140 km).

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • radzido

    Jak dla mnie to zdecydowanie stety. ;) Bo wyszło bardzo ciekawe zdjęcie. :)

  • fotoart-1

    Bardzo malowniczo :)

  • mikimama

    Ważne, że są.

  • vitoos

    Radzido, też mi się tak wydaje. Tatry to już stamtąd widziałem przecież kilkanaście razy ;)
    Miki, aha ;)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci