Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Niechciani goście | Grabarz (Nicrophorus)

vitoos

W ostatnich dniach wiosny ubiegłego roku w tym samym lasku, co cztery lata wcześniej spotkałem grabarza (Nicrophorus). Podobnie jak ten sprzed kilku lat, tak i ten miał pecha, bo gościło na nim roztocze. To dość częsty widok, bo grabarz służy im jako środek transportu do padliny, na której szukają pożywienia.

Grabarze to dziwne owady... Wyszukują padłe zwierzęta - głównie gryzonie  i małe ptaki, gromadzą się tam przy nich po kilka, kilkanaście osobników następnie zakopują (sic!) je w ziemi i to całkiem głęboko, bo na 10 - 30 centymetrów. Później składają w nich jaja i mało tego, preparują padlinę, jak jakąś mumię nawilżając i zmiękczając swoimi sokami trawiennymi! Ohyda.

Oszczędzę Wam pozostałych szczegółów, a gdyby to jednak kogoś zainteresowało, to zapraszam do artykułu Skorpiona.

Grabarz (Nicrophorus)

GRABARZ NICROPHORUS CZRZĄSZCZ ROZTOCZE WIOSNA LAS MAKROFOTOGRAFIA

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • eliatrieste

    Wpis idealny do porannej kawy :) dlatego wroce tu pozniej :))

  • fotoart-1

    Wygląda przerażająco , a do tego takie okrutne nawyki!

  • radzido

    Niezły ładunek na sobie dźwiga. ;)
    Ohyda ohydą, ale spełnia przecież bardzo pożyteczną rolę, zagospodarowując odpady. Nic się nie marnuje. :)

  • vitoos

    Elia, spoczko :) :)
    Fotoart, ale w sumie to ciekawe ma upodobania ;)
    Radzido, to prawda, grabarz idealnie do niego pasuje ;)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci