Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Tylko jedno

vitoos

Bywają i takie wycieczki fotograficzne, że przyjeżdżam z jednym tylko zdjęciem. W miarę dobre warunki do fotografowania trwają minutę, może dwie. Jeśli wtedy nie zdążę zrobić zdjęcia, wyprawa jest całkiem nieudana. Tak było podczas dwóch wieczorów pod koniec marca i na początku kwietnia.

Szedłem na upatrzone wcześniej miejsce, a słońce nawet nie wyzierało zza chmur, kiedy ni stąd ni zowąd pokazało się na chwilę. Akurat przechodziłem koło dużej kałuży i to ją obrałem sobie za pierwszy plan.

Nowe miejsce do fotografowania. Na łące znalazłem poskładany stojak na siano. Musiałem sam go sobie złożyć, aby mi urozmaicił krajobraz ;)

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • Gość *.d-com.pl

    Bardzo podoba mi się drugie foto. Jest profesjonalne, ale przede wszystkim ściskające z derce. Przynajmniej moja wrażliwość został miło połechtana...

  • vitoos

    Dzięki ;)

  • mikimama

    To ja, Patrycja, tylko zapomniałam o logowaniu :)

  • radzido

    Kałuża dobrze wypadła jako modelka. A co do stojaka, dobrze zrobiłeś, bez niego byłoby za pusto, a z nim widok dużo zyskał. :)

  • fotoart-1

    Oba widoki bardzo ładne :)

  • vitoos

    Radzido, hi hi, mam nadzieję, że właściciel stojaka bardzo się nie zdziwił... ;)
    Fotoart, dzięki :)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci