Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Zmumifikowany

vitoos

Taki malutki, że ledwo dostrzegłem go na koniuszku gałązki. Na początku jeśli nawet dostrzegłem, to wydawał mi się być jakimś nieciekawym paprochem. Ale kiedy zaczął się ruszać, to dodatkowo zauważyłem, że coś trzyma w łapkach! Obstawiam, że to samica pająka spreparowała swojego partnera po tym, jak zrobił co do niego należy....

Mangora acalypha

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • ursula320

    Dlaczego zaraz samiczka spreparowala samczyka ? Odezwala sie moja solidarnosc, teraz trzeba delikatniej wyrazac sie o damach.
    PS. Ladne zdjecie wybrales na tytulowe (poprzednie tez bylo ladne)

  • vitoos

    Taka rzeczywistość wśród owadów, że to samiec nieraz kończy tragicznie :/

  • fotoart-1

    Może upolowany obiadek, niekoniecznie partner ;)

  • radzido

    To jest Mangora acalypha z rodziny krzyżakowatych. Na tyle duża, że łatwo można ją zauważyć. Skoro nazywasz ją paproszkiem, nie była jeszcze dorosła na tyle, by mieć partnera. Czyli nie mogła go sobie przyrządzać na obiad. ;)

  • mikimama

    ładnie uchwyciłeś to maleństwo!

  • vitoos

    Fotoart, oby ;)
    Radzido, dziękuję za oznaczenie i podziwiam, że zidentyfikowałaś takie małe chucherko ;) Była naprawdę tycia, słowo. Być może miała jakiś inny łakomy kąsek ;)
    Miki, dzięki :)

  • radzido

    E tam, mangora jest jedyna w swoim rodzaju z tym kolorkiem i wzorkiem, nie ma niczego podobnego. ;)

  • vitoos

    No OK, ale i tak podziwiam :)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci