Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Mistrzowie budownictwa w skali makro

vitoos

Szukając owadów czasami znajduję tak niesamowite budowle, że trudno uwierzyć, że mogły zrobić to owady.

Ten domek można śmiało nazwać porodówką. Natknąłem się na niego na brzegu drogi na początku czerwca. Zbudowany był na cienkiej suchej trawce.

W ubiegłą niedzielę na gęsto porośniętej łące natknąłem się na niby prostą budowlę, ale jak uwierzyć, że zrobiła ją sobie ta maleńka larwa, która ciekawie wyglądała przez drzwi wejściowe...

Gąsienica jednej z małych ciemek ma w zwyczaju oblepiać się różnymi śmieciami, dzięki czemu jak mniemam mniej naraża się na zjedzenie przez ptaki. Znalezisko z połowy maja.

I ostatnia budowla, a raczej ubiór. Nie sądzę, abym tę gąsienicę zastał podczas linienia. Myślę, że to również jej kamuflujący ubiór.

Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • redfuchsia555

    Wspaniałe przykłady naturalnej architektury:)

  • ursula320

    Ciekawe konstrukcje, to walka o byt nasuwa takie idee

  • radzido

    Ooo, ale super znaleziska i zdjęcia. :) Porodówka zrobiła na mnie największe wrażenie, nigdy nic podobnego nie widziałam. I patrz, jakie te dziurki idealnie okrągłe, kto by pomyślał. ;) Larwuśka w tym portfeliku też wygląda niesamowicie.

  • vitoos

    Redfuchsia, Ursula, dzięki ;)

    Radzido, aha dwa pierwsze znaleziska zrobiły i na mnie największe wrażenie. Jedynka wymiata wszystko, szkoda, że nie było tam jakichś maleństw :/

  • fotoart-1

    Dwa pierwsze domki wyglądają jak kosmiczne statki ;) Świetne zdjęcia!

  • mikimama

    Ciekawe znaleziska. Jesteś dobrym odkrywcą!

  • vitoos

    Dzięki ;)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci