Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Nocne obserwacje

vitoos

Dwa dni temu wybrałem się na zdjęcia później niż zwykle. Wyjechałem na jedno ze wzniesień i odszukałem teleobiektywem odległe miejsca.

Kościół w odległości 4,5 km.

Krzyż w odległości 3.1 km.

Komin elektrociepłowni i pylon mostu w odległości 24,5 i 23,3 km.

Chwilę wcześniej, a było to na około 40 minut po zachodzie na niebie pokazały się długie, ale słabo widoczne promienie. Zastanawiam się co "stanęło" na drodze ja - słońce. Najbliższe chmury były bowiem około 1000 kilometrów ode mnie...

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • fotoart-1

    Magiczne widoki :)

  • vitoos

    Dziękuję ;)

  • radzido

    Fajnie to wygląda, takie wysepki światła w morzu ciemności.
    A te promienie mimo wszystko naj. :)

  • vitoos

    Też tak uważam, żałuję, że na zdjęciu wyszły tak sobie. Zdecydowanie na żywo ładniej. Co ciekawe, dzień później również je obserwowałem i też kilkadziesiąt minut po zmroku ;)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci