Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Listopadowy wieczór

vitoos

Jak to dobrze, że ubiegły poniedziałek był dniem wolnym od pracy. Mimo to niewiele brakowało, abym przegapił jeden z bardziej widowiskowych w tym miesiącu zachód słońca. Było już kilka minut po zachodzie, kiedy wyjrzałem przez okno. Na niebie było czerwono. W kilka minut byłem w terenie i choć czerwienie zastąpiły inne kolory i musiałem chodzić po omacku, bo było już ciemno, wciąż było bardzo ładnie.

FOT. WITOLD OCHAŁ LISTOPADOWY ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA ZAGORZYCE PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • radzido

    Pięknie. Bardzo fotogeniczne są te chmury. Ostatnie naj, wspaniale widać na nim ten niebiański majestat. ;)

  • aagulha

    "Księżyc jak okno, którędy dzień schodzi"... To na tym trzecim zdjęciu. Bardzo piękne. Podoba mi się to, jak pracujesz z szerokim obiektywem.

  • vitoos

    Radzido, też mi się wydaje, że ostatnie najlepiej oddaje klimat tamtego wieczoru. To panorama ze 120 °. Na żywo jednak... to na żywo ;)

    Aagulha, dziękuję ;)

  • fotoart-1

    Pierwsze dwa widoki podobają mi się najbardziej :)

  • vitoos

    Dziękuję ;)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci