Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Obiad większy od zjadającego

vitoos

Upalne przedpołudnie w połowie czerwca. Szukam odrobiny cienia w nadziei na jakieś owady, które też szukają tam schronienia. Coś dużego zauważam na trawach rosnących na miedzy. To niepozorny pająk (Bokochód (Xysticus)) złapał sobie posiłek w postaci dwukrotnie od niego większego omomiłka (Cantharis).



Bokochód (Xysticus) vs Omomiłek (Cantharis)

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • fotoart-1

    Niesamowita scena! Zastanawiam się, czy chrząszcz w ogóle bronił się w czasie ataku pająka.

  • vitoos

    Nie mam pojęcia, bo kiedy ich zauważyłem, to chrząszczy był sparaliżowany. Niemniej chciałbym kiedyś być świadkiem takiego polowania od początku do końca ;)

  • radzido

    O łał. Fantastycznie Ci się trafiło, a i zdjęcia bardzo dobre. :)
    A ja nigdy nie widziałam bokochoda, który by złapał cokolwiek większego niż mrówka. ;)

  • vitoos

    Dzięki. Ja bym powiedział, że one gustują właśnie w mrówkach ;)

  • radzido

    Też tak zawsze sądziłam, ale może to tylko takie gustowanie z przymusu? Mrówek dużo się szwenda wszędzie i stosunkowo łatwo jakąś złapać. ;)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci