Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Prawie jak cud narodzin

vitoos

Na początku czerwca udało mi się na niewielkiej łące spotkać kilka pasikonikowatych (Tettigoniidae) usiłujących wydostać się ze swojej wylinki. Pasikoniki zazwyczaj linią się kilka razy, a swoją wylinkę najczęściej zjadają...

Poniżej zdjęcia jednego z nich podczas końcowego stadium linienia i chwilkę później z jeszcze nie rozprostowanymi czułkami.

Po linkami moje poprzednie spotkania z liniącymi się pasikonikowatymi: 2012 r 2013 r 2014 r

Zdjęcia z czerwca

Pasikonikowate (Tettigoniidae)

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • mikimama

    Ale ma tych dziwnych wąsów!

  • vitoos

    Tylko dwa :)

  • fotoart-1

    Świetna scenka!

  • radzido

    Wyciąganie takich długaśnych czułków musi być bardzo skomplikowaną i precyzyjną operacją. Nic dziwnego, że zostawiają to sobie na koniec. ;)
    Super pierwsze zdjęcie. :)

  • vitoos

    Fotoart, dzięki ;)

    Radzido, to prawda, wydawało mi się, że z czułkami ma trochę ciężko :/ Dzięki ;)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci