Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

niebo

Kulka nad horyzontem

vitoos

W środę wieczorem niebo było czyściutkie. Jedynie gdzieś tam wysoko były chmury wysokiego piętra, które tuż przed zachodem rozświetliły się na czerwono pomarańczowy kolor.

Niezwykłe zjawisko optyczne na niebie - wieniec słoneczny | 20.05.2017

vitoos

Dzisiejszy zachód nie zapowiadał się rewelacyjnie. Około stu kilometrów ode mnie na zachód po południu przeszły burze i wisiały tam gęste chmury. I faktycznie słońce schowało się za nimi już dwadzieścia minut przed zachodem. Kiedy tylko to nastąpiło, w miejscu, w którym się schowało pojawiły się kolorowe łuki. Było ich aż trzy. Ten najbardziej zewnętrzny słabo widoczny. Całe zjawisko trwało około półtorej minuty.

Jest to wieniec słoneczny. Powstaje on w wyniku dyfrakcji światła słonecznego przechodzącego przez stosunkowo cienką warstwę chmury, czasami również mgły czy zamglenia. Im mniejsze są kropelki wody lub kryształki lodu, tym obserwowane pierścienie są większe.

Za wyjaśnienie zjawiska dziękuję Igorowi Laskowskiemu ze stowarzyszenia Polscy Łowcy Burz.

To kolejne rzadkie zjawisko, które udało mi się zaobserwować w tym roku po 

green flash

Nad jeziorem

vitoos

W poprzednim tygodniu oczywiście nie fotografowałem tylko owadów. Zdarzyło mi się też fotografować kilka zachodów, a także po zmroku. Dziś kilka zdjęć z wtorkowego zachodu nad jeziorkiem.

Bajkowy klimat

vitoos

W ubiegły wtorek przeczuwałem, że wieczorem może być kolorowo na niebie. Pojechałem na nowo odkrytą miejscówkę ze starym drzewem rosnącym na wzgórzu z daleka od cywilizacji. I kolejny raz miałem nieco szczęścia, bo sceneria była wyjątkowo zjawiskowa.

Kiedy słońce prawie dotknęło horyzontu, zarówno niebo jak i okolica nabrały bajkowego klimatu.

Te zdjęcia zrobiłem kilkanaście minut wcześniej:

A jeszcze wcześniej fotografowałem chmurę deszczową z widocznymi smugami opadowymi podświetloną słońce, ale znajdującą się nad wschodnim horyzontem.

Wschód księżyca w pełni | 11.05.2017

vitoos

Kolejny raz udało mi się sfotografować wschodzący księżyc w pełni. Po kilku dniach kiepskiej pogody niebo nareszcie zrobiło się czyste. Tym razem nie szukałem żadnej ciekawej miejscówki, tylko po prostu wyszedłem na najbliższą górkę i czekałem na widowisko.

Wulkan Fidżi w Polsce

vitoos

Wróciłem jeszcze do zdjęć z czwartkowego wieczoru i nie wiem jak to się stało, ale przegapiłem to zdjęcie. Chmury na niebie tak się poukładały, że wydawać by się mogło, że znalazłem się niedaleko jakiejś dużej góry, albo wulkanu.

Aby być na bieżąco zapraszam do obserwowania FB

Kolory zachodzącego słońca

vitoos

Działo się to bardzo szybko. Słońce pojawiło się poniżej czarnej chmury i zalało wszystko dookoła miękkim światłem. Przez następne kilkanaście minut kolory zmieniały się jak w kalejdoskopie. Spieszyłem się z robieniem fotek, żeby zatrzymać tę chwilę.

Zdjęcia z 4 kwietnia.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci