Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

Wszystko

On do mnie, a nie ja za nim | Rusałka kratkowiec

vitoos

Czasami bywa tak, że to motyl przyleci do mnie, a nie ja latam (często bezskutecznie) za nim. Przyglądałem się krzaczkowi berberysu, czy aby nie ma na nim jakowyś owadów, kiedy ni stąd, ni zowąd nadleciał motyl i osiadł na wysokości oczu. Mało tego, zajął sie wciąganiem nektaru i w ogóle nie zwracał na mnie uwagi.

Rusałka kratkowiec (Araschnia levana)

Opcja druga | Skakun

vitoos

Do mojego ogrodu w tym roku wprowadziło się sporo skakunów (Salticidae). Co rusz na jego dzikiej części spotykam je wygrzewające się w słońcu... stop... słońca przecież zbyt dużo nie było, więc po prostu przesiadujących na świeżym powietrzu. Kilka razy udało mi się je sfotografować.

A ze skakunami bywa tak, że albo pozują (to rzadko), albo drugie wyjście - skaczą. I tu znów dwie możliwości - na ziemię, albo na dłoń. Drugi sfotografowany skakun wybrał tę drugą opcję.

Skakun (Salticidae)

Inne skakuny, które udało mi się sfotografować w poprzednich latach są m. in. pod tymi linkami: klik klik

Ćma człapająca | Sadzanka rumienica

vitoos

Tydzień temu mimo nie najlepszej pogody zrobiłem rundkę po ogrodzie w poszukiwaniu owadów. Moją uwagę przykuło coś dużego i brązowego. Okazało się, że to ćma siedziała sobie w trawie i najprawdopodobniej drzemała. To Sadzanka rumienica (Phragmatobia fuliginosa).

Po chwili okazało się, że wcale nie drzemała, albo ją zbudziłem, bo przeczłapała z trawki wprost na moją dłoń.

Sadzanka rumienica (Phragmatobia fuliginosa)

Inne ciekawe ćmy z mojego fotoblogu: klik klik klik

Konwekcje | 23.04.2017

vitoos

Wczorajsza dynamiczna pogoda to raj dla fotografów zjawisk meteorologicznych, czyli również dla mnie. Kilka godzin spędziłem na spacerach po okolicy i fotografowaniu chmur. Miałem na tyle szczęścia, że mnie jakoś bardzo nie zlało, a dookoła obserwowałem kilka zjawiskowych komórek opadowych.

A jutro jeszcze kilka fotografii z mojego wieczornego czatowania.

Zapotrzebowanie na świeże powietrze

vitoos

Czekałem cały tydzień na weekend w nadziei, że jednak choć na chwilę wyjdzie słońce. Kiedy weekend zbliżał się ku końcowi, a nic takiego się nie stało, zdesperowany wyszedłem na mglisty spacer. Wróciłem w błocie po kolana, ale głód świeżego powietrza został zaspokojony (nie zwracać uwagi na zachlapany obiektyw :) )

Tatry ze Szkodnej | Dalekie obserwacje | 23.11.2016

vitoos

Tatry z miejscowości Szkodna (odległość około 150 kilometrów) udało mi się już zaobserwować kilka razy. Dziś o zachodzie słońca warunki były niezbyt dobre, ale kilka najwyższych szczytów wyłoniło się na kilkanaście minut.

Wszystkiemu towarzyszył urokliwy zachód słońca z niebem pomalowanym chmurami.

Pod poniższymi linkami można oglądać zdjęcia z moich poprzednich obserwacji:

18.06 2016

31.12.2015

27.12.2015

29.12.2012

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci