Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

pejzaż

Spacer po puchu

vitoos

Dwustopniowy mróz to nie tragedia. Zwłaszcza, kiedy nie wieje wiatr. Spacer po świeżym puchu w takich okolicznościach, to sama przyjemność.

FOT. WITOLD OCHAŁ LAS PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA, POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI

Pierwszy śnieg

vitoos

Co prawda posypywało już w tym sezonie śniegiem, ale dopiero ostatniej nocy spadła zauważalna ilość śniegu. Niewiele tego, ale zawsze coś. Fajnie, bo już zaczęły mi się nudzić szare krajobrazy. Oczywiście zaraz rano udałem się na fotospacer.

Natknąłem się na stanowisko bobrów. Pod brzózką było sporo świeżych trocin i ścieżka wydeptana prosto do wody.

FOT WITOLD OCHAŁ TUSZYMKA CZARNA SĘDZISZOWSKA POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE BOBROWISKO

Lekki mróz i słońce

vitoos

Lekka szadź na trawie i drzewach. Delikatne poranne słońca. Idealne warunki do porannego spaceru.

FOT. WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI KRZYWA WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK MRÓZ SZADŹ MGŁA

Nadzieja na pogodę

vitoos

Ostatnie fotki z ubiegłego weekendu. Mam nadzieję, że i w nadchodzący pogoda choć na chwilę dopisze, żeby ruszyć się z domu, zażyć witaminy D ze słońca i zrobić kolejne zdjęcia.

Drogi i drzewa

vitoos

W weekend odwiedziłem z aparatem swoje najbliższe okolice. Puste pola, drogi nie porośnięte już bujnymi trawami i zamarznięta ziemia pozwalały bez utrudnień spacerować, gdzie mi się spodobało.

Samotne jabłonki i nie tylko

vitoos

Jabłonie rosnące tu i ówdzie w szczerym polu. Wdzięczny temat do fotografii, kiedy na drzewach ie ma ani jednego liścia. Do tego niskie jesienne słońce i wyschnięte trawy.

To już raczej nie jabłonka. Być może topola. Być może olcha lub jesion.

I schodzące ku horyzontowi słońce, chowające się za odległe chmury.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci