Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

pejzaż

Wierzby i szerszenie

vitoos

Kilka dni temu zaglądnąłem do moich wierzb. Słońce powoli zaczyna zachodzić w takim miejscu, że niebo nad nimi bywa kolorowe. Jako ciekawostkę napisze, że na jednej z wierzb zrobiły sobie gniazdo szerszenie. I to nie byle jakie gniazdo, w każdej minucie wlatuje do niego i wylatuje kilkanaście osobników. Bałem się jednak podejść bliżej, żeby spróbować zrobić im zdjęcie.

Tatry ze Szkodnej | Dalekie obserwacje | 13.09.2017

vitoos

W tym roku jest jakieś szaleństwo jeśli chodzi o dobrą widoczność. Po raz kolejny Tatry widoczne jak na dłoni z odległości ok. 140 - 150 km! Nic na to nie wskazywało, bo niebo było zachmurzone. Jednak chmury były na tyle wysoko, a powietrze na tyle przejrzyste, że pokazały się w całej swojej okazałości.

Tatry swoją drogą, ale ciekawe było również niebo nad nimi. Poniżej rozległa panorama (oczywiście z Tatrami), które lepiej będzie widać po kliknięciu w poniższe zdjęcie 6800 x 3400 pikseli.

6800 x 3400 pikseli

Zachód przydymiony

vitoos

Tego samego wieczoru, kiedy z jednej strony niebo podziwiałem dalekie Tatry, po drugiej stronie miał miejsce ciekawy zachód słońca.

Słońce malujące

vitoos

Uwielbiam takie poranki. Niby ciemno i ponuro, jednak z trudem prześwitujące przez poranną mgłę słońce próbuje malować krajobraz swoim światłem.

Wschód na sawannie

vitoos

Absolutnie niesamowite kolory miał wschód słońca, który fotografowałem przed tygodniem. Wydawać by się mogło, że akcja toczy się na pustyni, albo co najmniej na sawannie. Wędrując po polach późnym rankiem, niecałą godzinę po wschodzie słońca, świat zaczął nabierać tych ciekawych barw, a ja znalazłem się akurat opodal tej kępy drzew z porzuconym sprzętem rolniczym.

 

Zachód nad miastem i odległe komórki burzowe

vitoos

Minęło już prawie dwa tygodnie, kiedy miałem okazję fotografować dwa zachody słońca nad pobliskim miasteczkiem. Dziś kilka wybranych fotek.

Na piątym zdjęciu widać dwie komórki burzowe, które w momencie fotografowania znajdowały się ponad 200 km ode mnie.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci