Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący Podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

pejzaż

RTON | Nadajnik Przehyba Szczawnica | Dalekie obserwacje | 6.01.2017

vitoos

Sam tego nie zauważyłem. Myślałem, że to jakiś śmieć na matrycy. Moją uwagę na ten element krajobrazu na moim zdjęciu zwrócił mi kolega . Próbowałem sam zlokalizować, co to za obiekt, ale średnio mi to wyszło. Dopiero Maciej naprowadził mnie na właściwy trop. Ów nadajnik, to oddalony o 95,5 kilometra od mojego punktu obserwacyjnego nadajnik na górze Przehyba niedaleko Szczawnicy. Jego wysokość to 87 metrów. Przeanalizowałem inne zdjęcia Tatr z mojej miejscówki i on tam cały czas sobie stoi, tylko o wiele gorzej widoczny, niż na tle słońca.

RTON | Nadajnik Przehyba Szczawnica (odl. 95,5 km)

DALEKIE OBSERWACJE NADAJNIK PRZECHYBA RTON SZCZAWNICA SZKODNA TATRY KOZI WIERCH

Zanim zacząłem

vitoos

Zanim zacząłem w ubiegłym tygodniu fotografować Tatry, ba zanim zaczęło być je widać, na niebie miał miejsce piękny spektakl, jakże różny od tego, który pokazywałem wczoraj. A zdjęcia te różniło niespełna dwadzieścia minut!

POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA NIEBO CHMURY ZMIERZCH

Baranki na niebie

vitoos

Jak do tej pory jest to tydzień ze zdjęciami z soboty. Tak już będzie aż do piątku ;) W sobotę wieczorem fotografowałem słońce zachodzące za Kozim Wierchem w Tatrach. Zrobiłem również zdjęcie na szerszym kącie oraz panoramę. Kolory zachwycały.

POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA KRAJOBRAZ NIEBO CHMURY ZIMA WIECZÓR ZMIERZCH

Podzielone na trzy

vitoos

W sobotę warunki zmieniały się na niebie tak diametralnie, że postanowiłem rozdzielić zdjęcia na trzy wpisy. W poniedziałkowym pokazywałem wczesny przedświt. We wtorkowym to, co działo się króciutko przed wschodem słońca. Dopiero później niebo rozświetliło się na większej powierzchni.

A na powrocie pstryknąłem jeszcze dwie fotki na wąskim kącie.

WSCHÓD SŁOŃCA ŚWIT PORANEK NIEBO CHMURY KRAJOBRAZ PORANNY SPEKTAKL ZIMA DRZEWA

Jeszcze kolorowiej

vitoos

Sobotni ranek nie skończył się szybko. Po zrobieniu kilku zdjęć niebo zaczęło się tak dynamicznie zmieniać, że porzuciłem statyw i zacząłem biegać w promieniu kilkuset metrów, aby zrobić różne ujęcia. Wszędzie było bardzo mokro, do kolan byłem w błocie, ale cel uświęca przecież środki.

WSCHÓD SŁOŃCA, PODKARPACIE, POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI ŚWIT PORANEK DRZEWO SAMOTNE KOLOROWE NIEBO

Poranny tryptyk II

vitoos

W sobotę rano obudziłem się przed świtem i miałem mieszane uczucia, czy w ogóle otwierać oczy. Coś mnie jednak tknęło, wstałem i wyszedłem na zewnątrz. Niebo było zasnute chmurami. Wahałem się, czy jest sens wybierać się na zdjęcia. Wyjechałem jednak na górkę, a tam po jakimś czasie zaczął się spektakl. Na cel poszła miejscówka z drzewem, które już występowało na moim fotoblogu.

WSCHÓD SŁOŃCA SAMOTNE DRZEWO NIEBO CHMURY PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI ŚWIT PORANEK

Złote świtanie

vitoos

W przedostatni dzień roku w okolicach świtu zaliczyłem z aparatem kilka miejscówek. Najpierw mało udany przedświt pod akacjami. Później poniższe zdjęcia, a potem jeszcze między innymi mgłę pod krzyżem. W poniższym miejscu mgły akurat było niewiele, ale słonce długo było schowane za chmurami. Kiedy w końcu je pokonało okolica zrobiła się (boje się nazywać kolory :) ) złota.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci