Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

muchówki

Błyskleń ale nie leń

vitoos

Warunki do fotografowania takie sobie, bo ciemno. Na liściu rododendrona często spotykam spacerujące błysklenie. Tym razem spostrzegłem parkę. Były na tyle pochłonięte robotą, że mogłem pstrykać do woli, no i jedno ze zdjęć mimo szarówki wyszło nie najgorzej.

Leniowate czy leniwe

vitoos

Maj to zdecydowanie najlepszy czas na fotografowanie owadów. Spotkać je można dosłownie wszędzie, las, łąka, ogród. Pod warunkiem oczywiście, że jest w miarę ciepło, czyli przynajmniej te dziesięć stopni na plusie (zaznaczam, że na plusie, bo tej wiosny różnie bywało ;) ). W dzikiej cześci ogrodu spotkałem kilkanaście muchówek z rodziny leniowatych (Bibionidae), które jak sama nazwa wskazuje są leniwe. Siedzieć i czekać co się stanie, to ich główne zajęcie :)

Muchówka z rodziny leniowatych (Bibionidae)

Wreszcie się pokazały

vitoos

Trzydziesty dzień kwietnia, to czas kiedy wręcz zaroiło się od owadów. To znaczy spotkałem ich w ciągu pół godziny więcej niż powiedzmy dwadzieścia. Na termometrze co prawda niewiele ponad dziesięć stopni, ale za to bezwietrznie. Najwięcej spotkałem wujków żółtaczków (Empis livida), a tu jeden z nich.

Wujek żółtaczek (Empis livida)

Dla oddechu robal

vitoos

No dobra, choć jeszcze chmurowych i zachodowych zdjęć u mnie cała masa, dziś dla oddechu gość, którego spotkałem kilka tygodni temu, kiedy jeszcze była wiosna, na ogrodowej tui.

Schowany pod liściem

vitoos

Nie padało, więc na pewno nie chował się przed deszczem. Przed słońcem raczej też nie, bo przecież taka cienka trawka nie daje dużego cienia. Zatem najprawdopodobniej to jakaś poza jogi.

Zdjęcie z maja.

Czerwonooka piękność

vitoos

Jakoś zawsze fotografuję muchy dopiero wtedy, kiedy nie ma w zasięgu obiektywu żadnych innych owadów. A potem ich wrzucanie na bloga odkładam na później. Ta czerwonooka mucha zasługuje jednak na swoje pięć minut, choć to zapewne jakiś popularny okaz.

Zdjęcie z czerwca.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci