Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

muchówki

Smętnie

vitoos

Pod koniec maja udało mi się podczołgać pod malutką smętkę siedzącą w cieniu na trawce.

Leniuchowanie w maju | Leń

vitoos

W weekend majowy nie tylko ja się leniłem. Leniły się również lenie marcowe (Bibio marci). Przez te kilka dni spotykałem je w mojej okolicy dość często.

Leń (Bibio sp.)

Jak się wydostać z gęstwiny

vitoos

- Co to jest za las? Jak się tu odnaleźć? Nie wzięłam ze sobą GPS-a! - zamartwiała się niewielka muszka, która wylądowała na gałązce świerka i nie bardzo wiedziała jak się stamtąd wydostać.

Zdjęcie z maja.

Nie taka najgorsza

vitoos

Początkiem lipca spotkałem tę przyodzianą w pomarańczowy peniuar muszkę. Wyśmiewana na łące za swój strój, chętnie zgodziła się na pozowanie, aby pokazać innym mieszkańcom, że wcale nie jest taka znowu najgorsza.

Bączek, ale nie taki do kręcenia

vitoos

Lubię te bąkowate (Tabanidae) stworzenia, choć dosyć rzadko udaje mi się je sfotografować. Ten osobnik zupełnie nie w swoim stylu siedział spokojnie w samo południe na łąkowej roślince i pozwolił się do woli fotografować.

Bąkowate (Tabanidae)

Przedwczesna ucieczka

vitoos

Niektórzy uważają je za wstrętne. Dla mnie sfotografowanie tej zielonej muchy jest zawsze wyzwaniem. Moje doświadczenia z nią są raczej marne, bo zazwyczaj ucieka mi sprzed obiektywu, zanim złapię odpowiednią perspektywę.

Lucilia, samica

Zgromadzenie

vitoos

To była końcówka lata. Trafiłem do miejsca, gdzie tych dużych much przesiadywało na łące kilkadziesiąt. Tak się tylko wydawało, że one "przesiadywały" - nieustannie się kręciły i przemieszczały. Zrobienie zdjęcia którejś z nich graniczyło z cudem...

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci