Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

chrząszcze

Zadomowiony | Rzęsielnica

vitoos

Drugi sezon z kolei spotykałem go na roślinach rosnących w ogrodowym stawie. Widać spodobało mu się tam i się zadomowił. To Rzęsielnica (Donacia brevicornis).

 Rzęsielnica (Donacia brevicornis)

Niezawodnie | Jednorek kosaćcowy

vitoos

W ogrodzie rośnie kilka skupisk irysów. Niezawodnie co roku pojawia się na nich jednorek kosaćcowy (Mononychus punctumalbum) . Tak było i w ubiegłym sezonie.

Kiedy chciałem mu zrobić kilka fotek i złapałem dłonią łodygę, ten uznał widocznie, że na moim palcu będzie się prezentował lepiej niż na zielonej roślinie.

Jednorek kosaćcowy (Mononychus punctumalbum)

Zdjęcia z 31 maja.

Wieczorna toaleta | Zmięk żółty

vitoos

Czekałem, aż rozłoży skrzydła i odleci, a ja zrobię wtedy fotkę. Już tyle razy próbowałem zrobić taką fotografię, że już prawie zwątpiłem w sukces. Chrząszcz tymczasem zaczął wieczorną toaletę i ani myślał odlecieć.

Zmięk żółty (Rhagonycha fulva)

Atak na skraju lasu | Dyląż grabarz

vitoos

Spocząłem na chwilę w cieniu na skraju lasu, kiedy coś dużego zaczęło ociężale lecieć w moją stronę. Wylądowało w gęstej trawie. Miało pewnie z pięć centymetrów długości. Łatwo nie było wydostać go z tej gęstwiny razem z trawkę na której usiadł, ale jakimś cudem się udało. Niestety zrobiłem tylko jedno zdjęcie i czmychnął w las. To był Dyląż garbarz (Prionus coriarius).

Dyląż garbarz (Prionus coriarius)

Wolna niedziela | Barciel pszczołowiec

vitoos

Minęło cztery lata od naszego ostatniego fotograficznego spotkania. Tym razem barciela pszczołowca (Trichodes apiarius) spotkałem w ogródku na kwiatku czosnku. Jak to one mają w zwyczaju, wylegiwał się znudzony i delektował wolną niedzielą.

Barciel pszczołowiec (Trichodes apiarius)

Przyjaciel na ramieniu | Ostrokrywka nieparka

vitoos

Spacerowałem po lesie w poszukiwaniu owadów. Żadnego nie mogłem spotkać i wtedy coś dużego wylądowało mi na ramieniu. Odruchowo próbowałem to coś strząsnąć z siebie, ale przyczepiło mi się do dłoni. Okazało się, że to całkiem przyjemny chrząszczy z rodziny kózkowatych (Cerambycidae) - Ostrokrywka nieparka (Oxymirus cursor).

Ostrokrywka nieparka (Oxymirus cursor)

Nie przeszkadzały sobie | Zmorsznik (Paracorymbia)

vitoos

Wędrując po lesie trafiłem na jednaj z dróżek na siedlisko tych ładnie ubarwionych chrząszczy. Ośmielę się oznaczyć je, jako zmorszniki (Paracorymbia) z rodziny kózkowatych (Cerambycidae). Pochłonięte były rozmnażaniem, a te które jeszcze nie miały pary nerwowo rozglądały się za partnerem/partnerką.

Zmorsznik (Paracorymbia) z rodziny kózkowatych (Cerambycidae)

Przedpołudniowa drzemka | Żuk leśny

vitoos

Niby taki pospolity, a do tej pory go nie spotkałem. W sobotę, przechadzając się po lesie zauważyłem coś czarnego na pniu po ściętym drzewie. To żuk leśny (Anoplotrupes stercorosus) uciął sobie małą przedpołudniową drzemkę.

Żuk leśny (Anoplotrupes stercorosus)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci