Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

makro inne

Galasy na jeżynie

vitoos

Od kiedy nie koszę trawy na dzikiej części ogrodu pojawiło się tam kilka niewielkich na razie krzaczków dzikiej jeżyny (ja nazywam to ostrężyną). Na jednej z nich zalazłem dziwne galasy do złudzenia przypominające te, które znajdywałem na liściach dębu. Jeżyna ta rosła dokładnie pod dębem. Być może galasówka dębianka się pomyliła i zmutowała liść jeżyny, a nie dębu...

Złotook i jego problem

vitoos

Coś dziwnego przyczepiło się do złotooka i tak był tym zmartwiony, że siedział smutny na trawce i zastanawiał się jak się tego pozbyć.

Pranie nieczęste

vitoos

Jak się niebyt często robi pranie, to taką sytuację można zastać na sznurze do bielizny.

Zdjęcie z sierpnia.

Sznur występował już u mnie co najmniej trzy razy: klik klik klik

Przyjemne zajęcie

vitoos

Składanie jajek, to chyba całkiem przyjemne zajęcie. A kiedy jeszcze świeci słońce i dookoła słychać śpiew ptaków, to już całkiem.

Smaczny kąsek

vitoos

Prawie co roku znajduję je na liściach wierzby. Równie nagle potem znikają, jak się pojawiły. Nigdy nie udało mi się zobaczyć, kto się z nich wykluwa.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci