Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

motyle

W sam raz na piątek

vitoos

Nie chcę nawet pisać co mi przypomina ta gąsienica. Jest piątek, mało kto zagląda dziś na blogi, więc ja publikuję ;)

Zbudzony ze snu | Rusałka kratkowiec

vitoos

Zacząłem w końcu widywać motyle. Na dodatek nie tylko widywać, ale nawet udało mi się jednego sfotografować. Przechadzałem się po mojej dzikiej łące, kiedy zauważyłem rusałkę kratkowca śpiącego na jednej z traw. Nie miał nic przeciwko sesji, ale niestety go zbudziłem :/ Odfrunął kilka metrów i zapadł w dalszy sen na krzaku borówki.

Rusałka kratkowiec (Araschnia levana)

Brzydkie gąsieniczątko

vitoos

Na łąkach w ostatnich dniach najwięcej spotykam wujków i leni. Ucieszył mnie widok gąsienicy, której do tej pory nie udało mi się sfotografować. Może nie jest okazem piękności, ale podobno im brzydsza gąsienica, tym ładniejszy motyl z niej powstanie.

Róż w modzie

vitoos

Ostatniego dnia kwietnia na mojej świeżo zarastającej dzikiej łące spotkałem takiego oto motyla, albo ćmę. Niestety siedziała nisko nad ziemią i nie dało się jej sfotografować bez wszechobecnych przeszkadzajek.

Liść zanieczyszczony | Karłątek

vitoos

Karłątki jakoś specjalnie nie wpychają mi się przed obiektyw. Tego udało mi się sfotografować w połowie czerwca. Na dodatek przyłapałem go, jak zastanawiał się, kto mógł mu tak paskudnie zanieczyścić jego kawałek liścia.

Ćma nieprzytomna

vitoos

Tego wieczora postanowiła położyć się wcześniej spać... zaraz, zaraz, przecież ćmy zaczynają życie po zmroku... No to, tego wieczora jeszcze nie zdążyła się obudzić i zupełnie nieprzytomna dała się obfotografować ze wszystkich stron.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci