Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

makro scenki

Kwietnik i mucha

vitoos

Malutki kwietnik i dwa razy większa od niego mucha. Wystarczyła chwila nieuwagi i szybka zdawać by się mogło mucha została przechytrzona przez pajączka.

Obiad większy od zjadającego

vitoos

Upalne przedpołudnie w połowie czerwca. Szukam odrobiny cienia w nadziei na jakieś owady, które też szukają tam schronienia. Coś dużego zauważam na trawach rosnących na miedzy. To niepozorny pająk (Bokochód (Xysticus)) złapał sobie posiłek w postaci dwukrotnie od niego większego omomiłka (Cantharis).



Bokochód (Xysticus) vs Omomiłek (Cantharis)

Na łące bywa groźnie

vitoos

Życie owadów nie jest łatwe. Zawsze jest tak, że musi zginąć jeden, żeby drugi był syty. Poniżej zbiór kilku zdjęć, na których przyłapałem owady podczas spożywania innych owadów.

 

Już go tam nie było

vitoos

Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus) zajadał się pysznościami, jakie serwował mu Ostrożeń polny (Cirsium arvense). W ogóle nie zwrócił uwagi, że tuż obok siedzi sobie Ebrechtella tricuspidata. Ten jednak zajęty był czymś innym i nie zwracał uwagi na motyla. Dopiero kiedy delikatnie przytrzymałem łodygę, ocknął się i wbiegł na kwiatka. Karłątka na szczęście już tam nie było.

Bohaterowie: Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus), Ebrechtella tricuspidata, Ostrożeń polny (Cirsium arvense)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci