Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

Amator brzoskwiń | Rusałka admirał

vitoos

Kiedy dojrzewały brzoskwinki i nagminnie opadały na ziemię, dookoła kręciło się mnóstwo pszczół i motyli. Jednego z nich udało mi się uwiecznić.

Rusałka admirał (Vanessa atalanta)

Niepotrzebnie zarwana noc

vitoos

W poprzedni weekend będąc w Krakowie postanowiłem pooglądać miasto o świcie. W tym celu udałem się na kopiec Piłsudskiego, ale kiedy tylko na niego wyszedłem, wiedziałem, że nie będzie z tego nic innego niż klops. Całe miasto spowite było w smogu. Na szczęście malowniczy wschód odrobinę wynagrodził mi zarwaną noc.

Pileus nad cumulonimbusem

vitoos

W ubiegły czwartek przed zachodem udało mi się uwiecznić ciekawe zjawisko. Nad chmurą burzową cumulonimbus na krótką chwilę pojawił się "kapelusik" - mgła lodowa będąca wynikiem gwałtownej kondensacji pary wodnej z wilgotnej warstwy powietrza, wypchniętej do góry z wierzchołka chmury. Ów "kapelusik" to pileus, forma chmury (z łacińskiego pileus - czapka frygijska, nakrycie głowy).

I szerszy plan.

Widok z Liwocza III

vitoos

Wschodnie krajobrazy z Liwocza pokazałem wczoraj. W innych kierunkach nie było już tak kolorowo, ale wybrałem kilka kadrów.

Widok z Liwocza II

vitoos

Coś jest na rzeczy z tym fioletowym kolorem przed wschodem słońca. Kiedy przed dwoma tygodniami udałem się na jedną w wyższych górek w mojej niedalekiej okolicy zastałem widok zapierający (przynajmniej mój) dech w płucach. Cała okolica spowita była gęstą mgłą.

Dopiero kiedy pokazało się słońce, kolory zaczynały się zmieniać z minuty na minutę.

A kiedy było już całkiem wysoko:

Mgły słońcem okraszone

vitoos

W środę pokazywałem mgły przed wschodem słońca. Kilka chwil później, kiedy słońce wyłoniło się z mgły, te wyglądały już zupełnie inaczej.

Wystraszona zguba

vitoos

Wbiegła na przydomowy chodnik i zastygła w bezruchu. Musiała być mocno wystraszona, pewnie zgubiła się swojej mamie :/

Prowokacja

vitoos

Co chwilę przylatywała na drzewko brzoskwiniowe i w jego okolice. No cóż, skoro aż tak mnie prowokowała, poszedłem po aparat.

Pałątka zielona (Chalcolestes viridis)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci