Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Listopadowy wieczór

vitoos

Jak to dobrze, że ubiegły poniedziałek był dniem wolnym od pracy. Mimo to niewiele brakowało, abym przegapił jeden z bardziej widowiskowych w tym miesiącu zachód słońca. Było już kilka minut po zachodzie, kiedy wyjrzałem przez okno. Na niebie było czerwono. W kilka minut byłem w terenie i choć czerwienie zastąpiły inne kolory i musiałem chodzić po omacku, bo było już ciemno, wciąż było bardzo ładnie.

FOT. WITOLD OCHAŁ LISTOPADOWY ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA ZAGORZYCE PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI

Na łące bywa groźnie

vitoos

Życie owadów nie jest łatwe. Zawsze jest tak, że musi zginąć jeden, żeby drugi był syty. Poniżej zbiór kilku zdjęć, na których przyłapałem owady podczas spożywania innych owadów.

 

Resztki słońca

vitoos

Coraz ciężej o odrobinę słońca. Złota polska jesień chyba raczej skończyła się bezpowrotnie. Wspominam dziś jeden z listopadowych poranków, kiedy to trafiłem w porośniętą wysoką trawą okolicę uprawy leśnej.

Chmury altocumulus stratiformis i promienie antyzmierzchowe

vitoos

W poniedziałek niedługo po wschodzie słońca wyglądnąłem na zewnątrz, a tam na niebie okazałe chmury, zwane altocumulus stratiformis. Szybko pojechałem na pobliskie wzniesienie, gdzie zrobiłem im szeroką (180°) panoramę. Po przeciwnej stronie można było z kolei dostrzec promienie antyzmierzchowe.

Nieśmiałość w genach | Pasikonikowate

vitoos

Maj, to tradycyjnie miesiąc, kiedy robię najwięcej zdjęć owadów. Tego małego pasikonikowatego (Tettigoniidae) spotkałem w drugiej połowie maja. Za wszelką cenę próbował ukryć się przede mną w żółtym kwiatku i jak na złość obracał ogonkiem do obiektywu.

Pasikonikowate (Tettigoniidae)

Falujące słońce czyli refrakcja atmosferyczna

vitoos

W sobotę, 10 listopada pogoda była taka sobie, ale miała miejsce inwersja temperatury, a w takich warunkach można liczyć na ciekawe zjawiska optyczne. Nie myliłem się.

Po pierwsze słońce niesamowicie falowało przechodząc przez kolejne warstwy atmosfery, co widać na kolejnych zdjęciach, ale przede wszystkim na krótkim timelapsie (film na końcu wpisu lub pod linkiem). Timelaps wyszedł tak sobie, ale oddaje istotę zjawiska refrakcji atmosferycznej. Nie będę się rozpisywał o tym zjawisku, więcej można poczytać w artykule okraszonymi moimi fotografiami na portalu pogodowym DobraPogoda24.

Drugie zjawisko, które uchwyciłem, to zjawisko green flash (pierwsze zdjęcie). Tym razem bardzo, bardzo subtelne i trzeba się mocno wpatrzyć w zdjęcie, żeby zauważyć kilka zielonych pikseli u góry tarczy słonecznej.

FOT. WITOLD OCHAŁ GREEN FLASH FALUJĄCE SŁONCE REFRAKCJA ASTRONOMICZNA REFRAKCJA ATMOSFERYCZNA

Uratowane wierzby i Milky Way

vitoos

Zaglądnąłem co tam ciekawego u wierzb po tym, jak jedna z nich się przełamała na pół. I mam dobre wieści. Gałęzie zostały odcięte, ale pień póki co został. Z tej okazji postanowiłem uwiecznić je w specjalnych okolicznościach przyrody - z Drogą Mleczną.

FOT. WITOLD OCHAŁ WIERZBY MILKY WAY DROGA MLECZNA ZAGORZYCE

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci