Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

Miał nadzieje na ciepłą jesień

vitoos

W poprzednim tygodniu zastałem go smutnego i zrezygnowanego na skraju lasu. Miał nadzieję, że we wrześniu będzie jeszcze w miarę ciepło i pogodnie...

Odorek zieleniak (Palomena prasina)

Wstęgi z chmur

vitoos

Ponad tydzień temu miał miejsce zjawiskowy zachód słońca. Na niebie pojawiły się wstęgi z chmur pomalowanych zachodzącym słońcem.

Boom na grzyby

vitoos

Ostatnio straszny boom na zbieranie grzybów. I ja chciałem spróbowac swoich sił, tylko że w fotografowaniu grzybów. Jak zwykle nie miałem zbytnio szczęścia, ale kilka sztuk jednak znalazłem.

Wierzby i szerszenie

vitoos

Kilka dni temu zaglądnąłem do moich wierzb. Słońce powoli zaczyna zachodzić w takim miejscu, że niebo nad nimi bywa kolorowe. Jako ciekawostkę napisze, że na jednej z wierzb zrobiły sobie gniazdo szerszenie. I to nie byle jakie gniazdo, w każdej minucie wlatuje do niego i wylatuje kilkanaście osobników. Bałem się jednak podejść bliżej, żeby spróbować zrobić im zdjęcie.

Trudny do zauważenia

vitoos

Wpatrywałem się w te kwiatki dłuższy czas w poszukiwaniu jakiegokolwiek owada do sfotografowania. Sam nie wiem, jak mogłem nie zauważyć tak dużego stworzenia. Był tuż przed moimi oczyma, a zauważyłem go dopiero po dłuższej chwili.

Tatry ze Szkodnej | Dalekie obserwacje | 13.09.2017

vitoos

W tym roku jest jakieś szaleństwo jeśli chodzi o dobrą widoczność. Po raz kolejny Tatry widoczne jak na dłoni z odległości ok. 140 - 150 km! Nic na to nie wskazywało, bo niebo było zachmurzone. Jednak chmury były na tyle wysoko, a powietrze na tyle przejrzyste, że pokazały się w całej swojej okazałości.

Tatry swoją drogą, ale ciekawe było również niebo nad nimi. Poniżej rozległa panorama (oczywiście z Tatrami), które lepiej będzie widać po kliknięciu w poniższe zdjęcie 6800 x 3400 pikseli.

6800 x 3400 pikseli

Końcówka sezonu | Modliszka zwyczajna

vitoos

Na końcówkę sezonu makro trafił mi się absolutny bestseller. Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa). Nigdy do tej pory nie udało mi się jej znaleźć. Zresztą podobnie było i tym razem. Ja jej nie znalazłem. Znalazł ją mój kolega po fachu fotograficznym, choć specjalizujący się w fotografowaniu nieco większych zwierząt (Dzikie jest piękne). Zaraz po telefonie wsiadłem w samochód i pojechałem fotografować "zdobycz". Nie miałem zbyt wiele czasu, ale kilkanaście minut fotografowania poskutkowało kilkoma udanymi ujęciami.

Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci