Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący Podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Tatry ze Szkodnej | Dalekie obserwacje | 15.11.2017

vitoos

Podczas kiedy nad całą Polską wisiał złowieszczy stratus, na południu cały dzień świeciło słońce. Krótko po zachodzie widoczność była na tyle dobra, że po raz kolejny można udało mi się zaobserwować Tatry z odległości ponad 130 kilometrów. Paradoksalnie, im później po zachodzie tym lepiej były widoczne. Poniższą fotografię wykonałem prawie 40 minut po zachodzie słońca.

Wystraszona

vitoos

Tę niewielką muszkę spotkałem na początku jesieni. Nie wiem jakie miała zmartwienia, ale jakieś na pewno. Wyglądała nieswojo :/

Zamiast kozika

vitoos

Pod koniec września w lasach panował boom na grzyby. Również postanowiłem wtedy spróbować swoich sił, ale zamiast kozika i koszyka wziąłem ze sobą aparat.

Zatrzęsienie odorków

vitoos

Na cyniach z ogródka i w najbliższej okolicy czuły się wyśmienicie. Pod koniec lata i na początku jesieni spotykałem je tam regularnie. Odorki zieleniaki (Palomena prasina).

Odorek zieleniak (Palomena prasina)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci