Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

Zwykla łodyżka

vitoos

...cyni. Włochata to ona jest, ale dopiero w dużym powiększeniu wygląda to niesamowicie, jak nie z tego świata...

Komar (Culicidae), samiec

vitoos

... skoro jak dowiedziałem się od Radzido, za co wielkie dzięki, jest ich kilkaset rodzajów, możliwe, że i to któryś z nich. Pióropusz ma, była tylko większa od poprzedniej.

Komar (Culicidae), samiec

Mrówka na śniadanko

vitoos

Pan Bokochód (Xysticus) przyłapany, jak siedział sobie pod listkiem i mocno trzymał świeżo złapaną mrówkę ;) Na śniadanko.

Bokochód (Xysticus)

Tłuścioszek

vitoos

Mimo, iż wyglądał na najedzonego, a jakże (ledwo mi si e zmieścił w obiektyw), uparcie czatował na pajęczynie na potencjalne ofiary. Hm.... nie znam się na tym, ale być może robi zapasy na zimę, a to oznacza, że będzie ona sroga ;-)))

Krzyżak ogrodowy (Araneus diadematus) samica

Urodzony model

vitoos

Już miałem iść do domu, zły że żadnych robali nie było ;) a tu na koleusie siedzi sobie to cuś (oczywiście mile widziane podpowiedzi) na koleusie gotowe i chętne do pozowania ;-)

Tarczówka rudonoga (Pentatoma rufipes)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci