Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący Podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Na zewnątrz nie wyjdę i koniec kropka!

vitoos

Werandę mam nie ogrzewaną, czasem zostają tam resztki śniegu z tupania butami. Chcę Mati wypędzić na pole, otwieram drzwi z korytarza na werandę, a ta tylko zobaczy te resztki śniegu, za żadne skarby świata nie postąpi kroku dalej. Popycham, błagam, przemawiam, aby zaczerpnęła świeżego powietrza. Nie skutkuje. Dopiero ja muszę jej dać dobry przykład i wyjść z nią na ten zimny śnieg :)

A ten tam... prezent. To dla mnie...?

vitoos

...zastanawiała się dziś Matylda. Leży od Wigilii pod choinką, nikt sie o niego nie upomina, to tak sobie pomyślałam, może opakowanie pysznego Kitiketa? Chociaż tak na węch, to nie bardzo, ale może nowy kocyk, poducha?

Poznajcie Matyldę

vitoos

.. a może już ją przedstawiałem... nie pamiętam. W każdym bądź razie im starsza, tym mniej lubi śnieg. Dawniej potrafiła w nim hasać, aż przychodziła cała mokra i zmrożona ;)

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci