Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Blog fotograficzny ukazujący przyrodę Podkarpacia w skali makro i trochę większej.

Wulkan Fidżi w Polsce

vitoos

Wróciłem jeszcze do zdjęć z czwartkowego wieczoru i nie wiem jak to się stało, ale przegapiłem to zdjęcie. Chmury na niebie tak się poukładały, że wydawać by się mogło, że znalazłem się niedaleko jakiejś dużej góry, albo wulkanu.

Aby być na bieżąco zapraszam do obserwowania FB

Kolory zachodzącego słońca

vitoos

Działo się to bardzo szybko. Słońce pojawiło się poniżej czarnej chmury i zalało wszystko dookoła miękkim światłem. Przez następne kilkanaście minut kolory zmieniały się jak w kalejdoskopie. Spieszyłem się z robieniem fotek, żeby zatrzymać tę chwilę.

Zdjęcia z 4 kwietnia.

Brzydkie gąsieniczątko

vitoos

Na łąkach w ostatnich dniach najwięcej spotykam wujków i leni. Ucieszył mnie widok gąsienicy, której do tej pory nie udało mi się sfotografować. Może nie jest okazem piękności, ale podobno im brzydsza gąsienica, tym ładniejszy motyl z niej powstanie.

Smutny koniec

vitoos

Wspominałem już, że w tym sezonie w mojej okolicy jest jakby mniej pszczół niż zazwyczaj. Nie jest to dobra wiadomość i martwi mnie, kiedy znajduję takie pszczoły, jak ta poniżej. Siedziała na czubku trawy i nie miała siły odlecieć. Dawniej próbowałem takie słabe znalezione pszczółki dokarmiać miodem, ale nigdy nawet go nie posmakowały. Ta też pewnie zginęła po paru godzinach :/

Pszczoła miodna (Apis mellifera)

Zagadka niewyjaśniona

vitoos

Zawsze zastanawiało mnie, kto mieszka w tych zwiniętych w rulonik liściach. Nigdy jednak nie śmiałem temu komuś zaglądnąć do jego domku, aby się o tym przekonać.

Leniowate czy leniwe

vitoos

Maj to zdecydowanie najlepszy czas na fotografowanie owadów. Spotkać je można dosłownie wszędzie, las, łąka, ogród. Pod warunkiem oczywiście, że jest w miarę ciepło, czyli przynajmniej te dziesięć stopni na plusie (zaznaczam, że na plusie, bo tej wiosny różnie bywało ;) ). W dzikiej cześci ogrodu spotkałem kilkanaście muchówek z rodziny leniowatych (Bibionidae), które jak sama nazwa wskazuje są leniwe. Siedzieć i czekać co się stanie, to ich główne zajęcie :)

Muchówka z rodziny leniowatych (Bibionidae)

Wreszcie się pokazały

vitoos

Trzydziesty dzień kwietnia, to czas kiedy wręcz zaroiło się od owadów. To znaczy spotkałem ich w ciągu pół godziny więcej niż powiedzmy dwadzieścia. Na termometrze co prawda niewiele ponad dziesięć stopni, ale za to bezwietrznie. Najwięcej spotkałem wujków żółtaczków (Empis livida), a tu jeden z nich.

Wujek żółtaczek (Empis livida)

Cerkiew w Wyszatycach

vitoos

W wielką sobotę nie chcąc nikomu przeszkadzać w przygotowaniach do świąt postanowiłem wyrwać się z domu i pojechałem fotografować cerkiew w Wyszatycach pod Przemyślem. Miałem trochę szczęścia bo trafiłem na ciekawe warunki. Akurat niewielka, ale ciemna chmura nadciągała nad to miejsce, podczas, gdy obok jak gdyby nigdy nic zachodziło sobie słońce.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci