Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Wpisy otagowane : krajobraz

Spacer po puchu

vitoos

Dwustopniowy mróz to nie tragedia. Zwłaszcza, kiedy nie wieje wiatr. Spacer po świeżym puchu w takich okolicznościach, to sama przyjemność.

FOT. WITOLD OCHAŁ LAS PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA, POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI

Pierwszy śnieg

vitoos

Co prawda posypywało już w tym sezonie śniegiem, ale dopiero ostatniej nocy spadła zauważalna ilość śniegu. Niewiele tego, ale zawsze coś. Fajnie, bo już zaczęły mi się nudzić szare krajobrazy. Oczywiście zaraz rano udałem się na fotospacer.

Natknąłem się na stanowisko bobrów. Pod brzózką było sporo świeżych trocin i ścieżka wydeptana prosto do wody.

FOT WITOLD OCHAŁ TUSZYMKA CZARNA SĘDZISZOWSKA POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE BOBROWISKO

Promienie antyzmierzchowe i lekka tęcza

vitoos

Początek września. Na niebie ciekawe chmury i od czasu do czasu padający deszczyk. Udałem się na pobliskie wzniesienie skąd obserwowałem okazałe promienie antyzmierzchowe i subtelną tęczę.

FOT. WITOLD OCHAŁ PROMIENIE ANTYZMIERZCHOWE TĘCZA PODKARPACIE POWIAT RZESZOWSKI TRZCIANA

Lekki mróz i słońce

vitoos

Lekka szadź na trawie i drzewach. Delikatne poranne słońca. Idealne warunki do porannego spaceru.

FOT. WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI KRZYWA WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK MRÓZ SZADŹ MGŁA

Kwietniowy wieczór

vitoos

Jakoś umknęły mi te zdjęcia. Trafiłem na nie dzisiaj przeglądając archiwa w poszukiwaniu zaległych zdjęć do publikacji. Popatrzyłem na nie i od razu przypomniał mi się kwietniowy zachód słońca. Tego dnia odpuściłem wieczorne fotografowanie, ale kiedy zobaczyłem przez okno, co dzieje się na niebie, w 10 minut byłem w terenie z aparatem i uwieczniałem te piękne chwile.

FOT. WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA

Nadzieja na pogodę

vitoos

Ostatnie fotki z ubiegłego weekendu. Mam nadzieję, że i w nadchodzący pogoda choć na chwilę dopisze, żeby ruszyć się z domu, zażyć witaminy D ze słońca i zrobić kolejne zdjęcia.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci