Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Wpisy otagowane : woda

Popękany

vitoos

Te zdjęcia mają już kilkanaście dni. Do dziś mam nadzieję po lodzie nie zostało ani śladu. Chociaż, kiedy wczoraj spacerowałem z aparatem po okolicy, to znalazłem jeszcze miejsca, gdzie leżą resztki śniegu.

W związku z likwidacją BLOXA (29 kwietnia 2019 r), blog przenosi się na adres: witoldochal.wordpress.com. Do czasu zamknięcia wpisy będą pojawiały się równolegle na obu blogach. Ciekawsze archiwalne wpisy na nowym blogu będą sukcesywnie uzupełniane. Zachęcam do subskrybowania nowego adresu bloga, aby być na bieżąco ;)

Ranek na żwirowni II

vitoos

Kilka kolejnych zdjęć ze spaceru w okolicach żwirowni.

FOT. WITOLD OCHAŁ ŻWIROWNIA W CZARNEJ SĘDZISZWOWSKIEJ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI

Ranek na żwirowni

vitoos

Trochę zaspałem w niedzielę i na zdjęcia pojechałem, gdy słońce było już sporo nad horyzontem. Tym razem wybrałem się na pobliską żwirownię. Okazało się, że mimo dodatnich temperatur, cała spowita była lodem, który co jakiś czas podczas pękania wydawał złowrogie odgłosy.

FOT. WITOLD OCHAŁ PORANEK NA ŻWIROWNI ŻWIROWNIA W CZARNEJ SĘDZISZOWSKIEJ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI WODA 

Pierwszy śnieg

vitoos

Co prawda posypywało już w tym sezonie śniegiem, ale dopiero ostatniej nocy spadła zauważalna ilość śniegu. Niewiele tego, ale zawsze coś. Fajnie, bo już zaczęły mi się nudzić szare krajobrazy. Oczywiście zaraz rano udałem się na fotospacer.

Natknąłem się na stanowisko bobrów. Pod brzózką było sporo świeżych trocin i ścieżka wydeptana prosto do wody.

FOT WITOLD OCHAŁ TUSZYMKA CZARNA SĘDZISZOWSKA POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE BOBROWISKO

Spokojny ranek

vitoos

Cisza, spokój i leciutki mróz. Prawie bezchmurne niebo, tylko nad horyzontem odrobina pomarańczu.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE KAMIONKA ZALEW WSCHÓD SŁOŃCA PRZEDŚWIT ŚWIT PORANEK ZIMA LÓD

Eksplozja kolorów

vitoos

Całe osiem dni minęło, od kiedy ostatni raz fotografowałem. W ostatnim tygodniu albo nie było ciekawych warunków, albo nie miałem na to czasu. Dziś co prawda wstałem przed świtem, ale długo zastanawiałem się, czy gdziekolwiek ruszać się z domu.

Niebo było czyste jak łza, ale skoro już wstałem, wsiadłem w auto i pojechałem nad pobliski zalew. Kiedy skromne chmurki nad południowym (sic) horyzontem nabrały nieco koloru i swoje światło odbiły w dół, na skuty lodem zalew, przez  kilka minut znalazłem się w bajce. Zdążyłem zrobić tylko kilka zdjęć, bo po chwili czar prysł.

Jak się później okazało, to był dopiero początek, bo chwilę później pojawił się subtelny słup słoneczny, a dwie godziny później okazałe halo słoneczne z łukiem górnym stycznym. Ale o tym w następnych postach.

WITOLD OCHAŁ PODKARPaCIE KAMIONKA ZALEW WODA MRÓZ LÓD ODBICIA KŁADKA WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK

Spokój nad zalewem

vitoos

Wczesnym rankiem zaglądnąłem nad zalew w Kamionce w nadziei na unoszące się nad wodą mgły. Mgieł co prawda tak malowniczych jak ongiś nie było, ale otoczenie emanowało spokojem i ciszą.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci