Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Wpisy otagowane : woda

Spokojny ranek

vitoos

Cisza, spokój i leciutki mróz. Prawie bezchmurne niebo, tylko nad horyzontem odrobina pomarańczu.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE KAMIONKA ZALEW WSCHÓD SŁOŃCA PRZEDŚWIT ŚWIT PORANEK ZIMA LÓD

Eksplozja kolorów

vitoos

Całe osiem dni minęło, od kiedy ostatni raz fotografowałem. W ostatnim tygodniu albo nie było ciekawych warunków, albo nie miałem na to czasu. Dziś co prawda wstałem przed świtem, ale długo zastanawiałem się, czy gdziekolwiek ruszać się z domu.

Niebo było czyste jak łza, ale skoro już wstałem, wsiadłem w auto i pojechałem nad pobliski zalew. Kiedy skromne chmurki nad południowym (sic) horyzontem nabrały nieco koloru i swoje światło odbiły w dół, na skuty lodem zalew, przez  kilka minut znalazłem się w bajce. Zdążyłem zrobić tylko kilka zdjęć, bo po chwili czar prysł.

Jak się później okazało, to był dopiero początek, bo chwilę później pojawił się subtelny słup słoneczny, a dwie godziny później okazałe halo słoneczne z łukiem górnym stycznym. Ale o tym w następnych postach.

WITOLD OCHAŁ PODKARPaCIE KAMIONKA ZALEW WODA MRÓZ LÓD ODBICIA KŁADKA WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK

Spokój nad zalewem

vitoos

Wczesnym rankiem zaglądnąłem nad zalew w Kamionce w nadziei na unoszące się nad wodą mgły. Mgieł co prawda tak malowniczych jak ongiś nie było, ale otoczenie emanowało spokojem i ciszą.

Zalew w Kamionce III

vitoos

Na takie poranki trzeba będzie troszkę poczekać. Pogoda ma się pogorszyć, ma być zimno, deszczowo i wietrznie. Dziś na południu jeszcze słoneczna aura, a na jej pożegnanie kilka fotek z poprzedniej soboty. Celem mojej wyprawy fotograficznej po raz kolejny był zalew w Kamionce. Z tą różnicą, że tym razem poczekałem, aż wzejdzie słońce, które dodało ciepłego koloru unoszącej się nad wodą mgiełce.

Zdjęcia z różnych bajek

vitoos

Zdarzyło mi się to po raz drugi w tym sezonie. Wstać przed wschodem. Pierwszy raz to była wycieczka rowerowa, a przy okazji zdjęcia. Dziś wróciłem w te miejsca bez roweru, ale z aparatem. Teraz na szybko wybrałem trzy fotki. Dwie pierwsze zrobione jeszcze przed wschodem słońca i kolejna nieco później, a wyglądają jak z zupełnie różnych bajek ;)

Sine Wiry I

vitoos

Sine Wiry to rezerwat krajobrazowy położony dwadzieścia kilka kilometrów od Polańczyka na południe. Składa się nań 450 hektarowy obszar z kilkukilometrowym odcinkiem rzeki Wetlina i południowymi stokami wzgórza Połoma. Głównym celem turystów jest urokliwy przełom na wspomnianej rzece, do którego prowadzi szutrowa droga. Po lewej stronie szumi Wetlina, a dookoła rosną lasy.

Po około dwóch i pół kilometrach marszu dociera się do przełomu rzeki.

Woda cieplutka, a kamienie w rzece mega śliskie. Więcej zdjęć w kolejnym wpisie.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci