Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Wpisy otagowane : zwierze

Krowa na wypasie

vitoos

Końcówką września korzystając ze słonecznej pogody wybrałem się w szczere pola w nadziei, że spotkam i sfotografuję jakieś pasące się krowy. To niestety już rzadkość. Jeśli już nawet ktoś na wsi hoduje bydło, to karmi je paszą, a nie wypasa na łąkach. Miałem sporo szczęścia, bo nie dość, że spotkałem krowę, to jeszcze z sympatycznym panem ;)

 

Poranny koń

vitoos

Jechałem sobie powolutku drogą na uboczy lasu, kiedy zobaczyłem pasącego się konia. Bardzo rzadki widok na wsi. Konie można spotkać już chyba tylko w stadninach. Na dodatek to cudne poranne światło. Tak powstało te kilka portretów.

Dzik jest dziki, ale nie aż tak

vitoos

Odkąd pamiętam moim marzeniem było spotkać na żywo dzika. Co prawda raz widziałem, kiedy przebiegł mi kilka metrów przed samochodem, ale wtedy to była chwila i byłem skupiony raczej na nie wjechaniu w niego niż na obserwacjach...

Wczoraj w końcu moje marzenie się spełniło. Spacerowałem po lesie, kiedy gdzieś usłyszałem dziwne odgłosy. Pomiędzy krzakami zauważyłem coś ciemnego i niskiego, już wtedy wiedziałem, że to dziki! Zrobiłem parę kroków, aby sfotografować je na niewielkiej przecince, a nie pomiędzy krzakami.

Było ciemno, a ja z krótką ogniskową, ale biegły tak blisko mnie (trzydzieści, może trochę więcej metrów), że udało się zrobić kilka fotek. Stadko liczyło około siedem, dziesięć sztuk, a kiedy po chwili podszedłem, aby zobaczyć ich trop, to się dopiero zdziwiłem. Okazało się, że biegły idealnie gęsiego, a ich trop to była wydeptana równiutka ścieżka o szerokości maksymalnie piętnastu centymetrów. Mają chód jak modelki :)

Dzik (Sus scrofa)

WITOLD OCHAŁ PODKARPACKIE POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI SZKODNA DZIK SUS SCROFA SSAK, LAS ZIMA 

Cwana ruda

vitoos

Wiewiórki odwiedzały mnie w tym roku nader często. Za tą latałem po całym ogrodzie. Cwaniara przybiegała, zjadała parę orzeszków laskowych i uciekała w inne miejsce.

Imię dla wiewiórki

vitoos

Znalazła jeszcze jakieś resztki jabłek leżących pod jabłonką. Wiewiórka, być może nie ciągle ta sama) zagląda do ogrodu całkiem często i pozwala podchodzić do siebie coraz bliżej. Chyba powinienem jej już nadać jakoweś imię ;)

Matylda

vitoos

Dawno nie było Matyldy, a ostatnio nawinęła mi się przed obiektyw przy fotografowaniu hibiskusa ;)

Gość w ogrodzie

vitoos

W niedzielę rano miałem w ogrodzie gościa. Zauważyłem ją dosłownie kilka metrów od siebie, ale ona była szybsza. Złapała orzech w zęby i uciekła na najbliższe drzewo, gdzie siedziała prawie w bezruchu i udawała, że jej nie ma. Miałem założony obiektyw 60 mm, ale coś tam wyszło. W pobliżu rośnie leszczyna, pod krzakami zauważyłem mnóstwo zerwanych i nadjedzonych niedojrzałych jeszcze orzechów laskowych. A na zdrowie, tylko odwiedzaj mnie jak najczęściej.

A tu inne spotkanie z wiewiórką wiewiórką.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci