Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Wpisy otagowane : pajeczak

Kto mi ukradł emenemsa | Darownik przedziwny

vitoos

Nie mam pojęcia po co wspinała się na tak cienką trawkę z takim ładunkiem. Samica darownika przedziwnego (Pisaura mirabilis) siedziała sobie ze swoim kokonem w kącie ogrodu, w gąszczu, gdzie były i liliowce i nie wypielona trawa. Na mój widok zaczęła uciekać na jedną z traw, ale ta szybko ugięła się pod jej ciężarem. Podtrzymałem trawę ręką i zrobiłem kilka szybkich ujęć.

Darownik przedziwny (Pisaura mirabilis)

Zmumifikowany

vitoos

Taki malutki, że ledwo dostrzegłem go na koniuszku gałązki. Na początku jeśli nawet dostrzegłem, to wydawał mi się być jakimś nieciekawym paprochem. Ale kiedy zaczął się ruszać, to dodatkowo zauważyłem, że coś trzyma w łapkach! Obstawiam, że to samica pająka spreparowała swojego partnera po tym, jak zrobił co do niego należy....

Mangora acalypha

Leniwy pająk

vitoos

- Że ja miałbym polować na jedzenie? O co to to nie. Posiedzę tu sobie w tej gęstwinie bez ruchu i poczekam, może coś samo do mnie przyjdzie - lenistwo, to drugie ja tego pająka. Prawie wpadł w anoreksję, ale polować mu się nie chciało.

PAJĄK PAJĘCZAK ŁĄKA LATO LENISTWO MAKROFOTOGRAFIA 

Wrześniowy kwietnik

vitoos

Pod koniec września podczas kilku ciepłych dni na cyniach rosnących w ogrodzie spotkałem malutkiego kwietnika (Misumena vatia).

Kwietnik (Misumena vatia)

Unik (nie)kontrolowany

vitoos

Jesień to zdecydowanie czas pająków. Spacerując po łące staram się zawsze omijać ich pajęczyny, ale nie zawsze się to udaje. Tego spotkałem w końcówce lata nad stawem i o mało nie wpadłem do wody omijając jego pajęczą konstrukcję ;)

Samotny pająk

vitoos

W sierpniu na łące królują oczywiście pająki. Ten tu siedział sobie na samotnie, a w pobliżu nie było żadnej pajęczyny. Być może wybrał się na spacer nieco dalej od swojego domu, albo po prostu pokonał go mocniejszy podmuch wiatru.

Opcja druga | Skakun

vitoos

Do mojego ogrodu w tym roku wprowadziło się sporo skakunów (Salticidae). Co rusz na jego dzikiej części spotykam je wygrzewające się w słońcu... stop... słońca przecież zbyt dużo nie było, więc po prostu przesiadujących na świeżym powietrzu. Kilka razy udało mi się je sfotografować.

A ze skakunami bywa tak, że albo pozują (to rzadko), albo drugie wyjście - skaczą. I tu znów dwie możliwości - na ziemię, albo na dłoń. Drugi sfotografowany skakun wybrał tę drugą opcję.

Skakun (Salticidae)

Inne skakuny, które udało mi się sfotografować w poprzednich latach są m. in. pod tymi linkami: klik klik

Spotkanie bliskie

vitoos

W tym sezonie miałem na szczęście tylko jedno bliskie spotkanie z kleszczem, które skończyło się na pogotowiu, bo sobie Vitoos chciał sam go wyciągnąć i się nie udało...

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci