Menu

Co mi się nawinęło przed obiektyw...

Autor: Witold Ochał. Blog fotograficzny ukazujący podkarpacką przyrodę, krajobraz i zjawiska meteorologiczne.

Wpisy otagowane : tecza

Promienie antyzmierzchowe i lekka tęcza

vitoos

Początek września. Na niebie ciekawe chmury i od czasu do czasu padający deszczyk. Udałem się na pobliskie wzniesienie skąd obserwowałem okazałe promienie antyzmierzchowe i subtelną tęczę.

FOT. WITOLD OCHAŁ PROMIENIE ANTYZMIERZCHOWE TĘCZA PODKARPACIE POWIAT RZESZOWSKI TRZCIANA

Tęcza nad akacjami

vitoos

Nareszcie spełniło się jedno z moich fotograficznych marzeń związanych z akacjami - uwiecznienie tęczy w ich otoczeniu. W gratisie dostałem zjawiskowy zachód słońca.

FOT. WITOLD OCHAŁ AKACJE NOCKOWA TĘCZA ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA PODKARPACIE

Szczęście z tęczą

vitoos

Wreszcie dopisało mi szczęście z tęczą. Co prawda padał deszcz, ale byłem schowany w samochodzie i nie musiałem się tym przejmować. Było jeszcze dość wcześnie (krótko po 18-stej), stąd tęcza jest niska.

 

Kolory 180° III i tęcza

vitoos

Podczas wspomnianego we wcześniejszych dwóch wpisach wieczoru między czasie na niebie pojawił się malutki kawałeczek tęczy. Dziś w roli głównej południowo wschodnie niebo.

FOT. WITOLD OCHAŁ ZACHÓD SŁOŃCA TĘCZA PODKARPACIE ZAGORZYCE

Z odwrotu

vitoos

Jak to dobrze, że podczas fotografowania zachodu, który pokazywałem kilka dni temu, na chwilę odwróciłem się do tyłu. Za plecami widok był może nie aż tak oszałamiający, ale równie godny uwagi. Tęcza raczej słaba i blada, ale chmury miały kolor, którego nawet nie potrafię nazwać... ;)

Historia jednej tęczy

vitoos

Pojawiło się jej tylko kawałek, ale sam nie wiem czemu widok choćby kawałka tęczy napawa mnie jakimś takim optymizmem. Często kiedy przejdzie deszcz, a na niebie po chwili pojawia się słońce, automatycznie spoglądam na niebo w jej poszukiwaniu.

Podwójna tęcza i krzyż

vitoos

Muszę przyznać, że ten tydzień obfituje w ładne zachody słońca. W czwartkowy wieczór fotografowałem zachodzące słońce, a kiedy obejrzałem się na siebie oniemiałem, na niebie wschodnim niebie królowała niezwykle wysoka tęcza. Tak wysoka, że niekoniecznie udało mi się ją objąć obiektywem mimo że robiłem pionowe zdjęcia i składałem panoramę. Wszystko trwało kilkanaście minut.

Tęcza dogoniona

vitoos

Ostatnio tyle się fotograficznie dzieje, że nie nadążam z publikacją. Dzisiejszy temat nie bardzo pasuje do października, który się właśnie zaczyna, ale miało to miejsce nie dawniej, jak dziewięć dni temu. Wracając z pracy do domu zauważyłem tęczę. Gaz do dechy, po aparat i z powrotem na najbliższe bezludzie. Udało się uwiecznić niezwykły spektakl - tęczę, groźne chmury i smugi opadowe w jednym.

© Co mi się nawinęło przed obiektyw...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci